Kategorie
Partnerzy Strony
Partnerzy Strony

W glebie rolnej, leśnej czy jakkolwiek użytkowanej krążenie azotu odbywa się nie tylko przy udziale bakterii nitryfikacyjnych i denitryfikacyjnych. Całemu szeregowi bakterii udaje się skorzystać z olbrzymich, ale pozornie niedostępnych zasobów azotu atmosferycznego i w ten sposób powiększać całkowitą ilość użytecznego azotu. Wiążą one cząsteczkowy azot, wytwarzają amoniak, który zużywają do budowy aminokwasów i białek, i włączają przez to nowe związki do krążenia. Jak one to czynią, jeszcze nie wiemy, ale od dawna korzystała z tego nieświadomie gospodarka rolna, stosując już od roku 800 tzw. system trójpolowy, w którym pole na zmianę co trzeci rok nie jest uprawiane. W takim roku gleby „przychodzą do siebie” po zmęczeniu. Efekt odpoczynku polega m.in. na powiększeniu przez bakterie wiążące azot ilości związków azotowych w glebie.

Pierwszymi organizmami wiążącymi azot, które, wyizolowano, były Clostridia {Bacillaceae) i gatunki Azotobacter (Azotobacteriaceae). W ostatnim dwudziestoleciu znaleziono je także wśród bakterii fototroficznych metanowych, siarkowych i wśród gatunków Aerobacter i Achrotnobacter. Działanie bakterii wiążących azot było szczególnie ważne w epoce gospodarki trójpolowej, ponieważ gleby nie były wtedy wystarczająco nawożone. Zawartość w glebie związków azotowych stanowiła czynnik ograniczający produkcję biomasy i pokarmu roślinnego. Obecnie, wobec stosowania nawozów sztucznych, w krajach uprzemysłowionych nie stanowi to żadnego problemu. Jednakże jeśli przypomnimy sobie, jak wielkiego trzeba wysiłku technicznego, aby w procesie Haber-Boscha z azotu i wodoru otrzymać amoniak (np. ciśnienie 25 atmosfer !), wtedy dopiero metoda bakteryjna wyda nam się godna podziwu. Jeszcze doskonalsze jest poprawianie żyzności gleby przez stosowanie zielonego nawożenia. Używa się do tego roślin zielonych, strączkowych, z rodziny motylkowych (jak fasola, groch, soczewica, a także koniczyna i łubin). Rosną one nawet na najuboższych glebach, a do tego jeszcze gromadzą w nasionach znaczne ilości białka. Gdyby były zdane tylko same na siebie, nigdy nie potrafiłyby wytworzyć tak dużo substancji zawierających azot, ale pomagają im w tym bakterie, tym razem jednak nie wolno żyjące, ale sym- bionty (gr. symbiosis = współżycie). Przewędrowują one z gleby poprzez włośniczki korzeniowe aż do komórek skórki korzenia. Pobudza to komórki skórki do intensywnych podziałów i wskutek tego powstają brodawkowate narośla tkankowe, tzw. brodawki korzeniowe. Tutaj, i tylko tutaj bakterie są w stanie wiązać cząsteczkowy azot żyjąc wolno nie potrafią tego dokonać. Pomaga im w tym specjalny barwnik, pokrewny barwnikowi krwi – hemowi, nazwany leghemoglobiną. Nie wiemy jeszcze, w jaki sposób bierze on udział w procesie wiązania azotu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *