Kategorie
Partnerzy Strony
Partnerzy Strony

W komorach fermentacyjnych (gnilnych) oczyszczalni ścieków wytwarzają one tak dużo metanu, że można nim opalać małe urządzenie ogrzewcze. Znane „błędne ogniki” na bagnach powstają przez palenie się jasnymi płomykami metanu (z niewielką domieszką wodoru). W jaki sposób dochodzi do ich zapalenia, wciąż jeszcze jest zagadką. Starano się wykazać, że wywołuje to fosforowodór, ponieważ zapala się samorzutnie. Zakładano, że analogicznie jak przebiega redukcja siarki na siarkowodór, tak fosfor może ulec redukcji na fosforowodór. Dopiero niedawno udowodniono, że nie istnieje taka mikrobiologiczna redukcja fosforu.

Nie wszystkie bakterie, które w swej nazwie mają przedrostek Methano, wytwarzają metan, np. gatunki Methanomonas – na odwrót, rozkładają albo przerabiają dostępny im metan, który wytworzyli ich krewni z nazwy. Używają go zarówno jako dawcy wodoru, jak i źródła węgla. Można się było tego spodziewać, nie istnieje bowiem ani jeden związek, czy to organiczny, czy nieorganiczny, który nie mógłby być przerabiany przez jakiegoś specjalistę spośród bakterii. Organizmy utleniające metan są bardziej pospolite, niż dotychczas przypuszczano. Znajduje się je przeważnie tam, gdzie powstaje metan wytwarzany przy beztlenowym utlenianiu wodoru, a więc w gnijącym mule i w glebie. Zresztą nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Zdolność utleniania metanu wykorzystano przy wykrywaniu złóż ropy naftowej. Ropa naftowa zawiera bowiem obok węglowodorów o długich łańcuchach dość dużo metanu. Metan jest lekkim gazem, unosi się więc z ropy ku powierzchni ziemi, dociera do beztlenowych warstw gleby, w których żyją bakterie beztlenowe, a więc także Methanomona- daceae. Jeśli Methanomonas występuje szczególnie obficie w głębokich warstwach ziemi (do ok. 2 m głębokości), można się spodziewać, że „wskazuje” on metan pochodzący z ropy naftowej. Należy tylko unikać pobierania próbek gleby z płytszych warstw, ponieważ tu Methanomonadaceae korzystają z metanu wytworzonego przez jego bezdenowych producentów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *