Kategorie
Partnerzy Strony
Partnerzy Strony

W biologii nie zawsze trzeba poglądowych modeli, aby zilustrować hipotezę roboczą. Dla przebiegu niektórych procesów przemiany materii, np. cyklu kwasu cytrynowego, bez wątpienia wystarcza wypisywać ciąg wzorów na papierze i nanosić enzymy, które biorą w tym udział. Przy bardziej skomplikowanych procesach życiowych już to nie wystarcza, zwłaszcza zaś, gdy dotyczą one całej komórki, z jej charakterystycznymi i jeszcze niekompletnie poznanymi strukturami, jak błony, chromosomy, chloroplasty itp. Do rozwiązywania takich problemów biolodzy używają chętnie drobnoustrojów jako „prefabrykowanych hipotez roboczych” czy też modeli.

Powołują się przy tym na niezaprzeczalny fakt, iż prokariotyczne komórki bakterii są pierwotniejsze niż eukariotyczne komórki wyższych roślin, zwierząt i człowieka i oczywiście także trochę prościej zbudowane, a więc powinno być łatwiej badać określone procesy życiowe, wspólne dla wszystkich organizmów, nie na człowieku czy zwierzęciu, ale właśnie na bakteriach albo przy udziale bakterii.

Rzecz oczywista, że podejmuje się przy tym niebezpieczne ryzyko przeoczenia istoty samego zjawiska. Gdy się jednak jest świadomym tego ryzyka, nie powinno się to zdarzyć, a pozostaje nam jeszcze argument, że zawsze lepiej jest rozwiązać problem częściowy niż wycofać się ze względu na jego kompleksowość lub uwikłać się w nieprzejrzaną sieć współzależności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *