Kategorie
Partnerzy Strony
Partnerzy Strony

Strumienie wody gruntowej nie są nieprzebrane. Jeśli czerpie się z nich więcej wody pitnej, niż uzupełnia się z deszczu i śniegu, wtedy obniża się zwierciadło wód gruntowych, skutkiem czego jest stepowienie krajobrazu. Wzrastającego z każdym rokiem zapotrzebowania na wodę w krajach uprzemysłowionych już od dawna nie mogą pokryć wody gruntowe, dlatego też konieczne jest użytkowanie wód powierzchniowych. Dawniej było to bezpieczne. Woda gruntowa, podobnie jak woda źródlana, jest oligotroficzna i zawiera skrajnie mało „koniecznych do życia” fosforanów i siarczanów (co najwyżej wymytych z gleby) i prawie wcale azotanów, toteż drobnoustroje mogą się w niej rozwijać w bardzo ograniczonej ilości. Woda taka jest przezroczysta i przez długi czas pozostaje klarowna. Stawy i jeziora, które tworzą się poniżej źródeł i przez które przepływa woda źródlana, pozostają również oligotroficzne i przezroczyste. Z czasem jednak w ich strefach przybrzeżnych stopniowo osiedlają się glony, następnie wiążące azot sinice, które podnoszą nieco zawartość azotu względnie azotanów. Wydalane na zewnątrz produkty ich przemiany materii (a także martwe organizmy) stwarzają skromne warunki życia dla drobnoustrojów oraz dla organizmów, które się nimi żywią. Wciąż jednak niska zawartość fosforanów, a przede wszystkim azotanów, stanowi czynnik ograniczający. Rzadkie zaludnienie kraju w dawnych czasach dostarczało wprawdzie pewnej ilości ludzkich („domowych”) ścieków, ale mikroflora mogła się z nimi łatwo uporać i już kilkaset metrów poniżej miejsca wpuszczania ścieków woda odzyskiwała swą przezroczystość i „czystość”. W tym sensie w owych błogich czasach rzeki aż do swego ujścia niosły wody, czyste i zdatne do picia.

Gdy powstają stawy albo jeziora z przypływem, ale bez odpływu, utrzymują .one stałe zwierciadło wody wtedy, gdy w wyniku przesączania i wyparowywania akurat tyle wody ubywa, ile jej strumienie doprowadzają. W takich zbiornikach panuje zrównoważony bilans wodny, ale nie mineralny! Jeśli nawet dzienna albo roczna dostawa fosforanów, siarczanów i azotanów jest niewielka, pozostają one w zbiorniku, ponieważ bardzo słabo rozpuszczają się, a przede wszystkim nie parują. W ten sposób niedostrzegalnie, ale nieprzerwanie wzrasta zawartość soli mineralnych, zbiornik przestaje być oligotroficzny i staje się eutroficzny, czyli eutrofizuje się, co oznacza że może w nim żyć coraz więcej organizmów (nie tylko drobnoustroje). Stopniowo zaczyna zarastać zielenicami aż do zakwitu wody. Glony te z kolei są pokarmem dla drobnych zwierząt, jak larwy owadów, drobne skorupiaki, robaki itp. Zużycie tlenu nieustannie wzrasta. W dzień, podczas procesu fotosyntezy, glony produkują znaczne ilości tlenu, ale w nocy same zużywają tlen i wreszcie pewnego pięknego dnia zaczynają masowo ginąć przez uduszenie. Zwłoki zwierząt i roślin opadają na dno, gdzie brakuje tlenu i wskutek tego dochodzi do fermentacji i gnicia, z wytwarzaniem amoniaku i siarkowodoru. Jeśli jezioro jest wystarczająco głębokie, przez długi czas może być pozornie wszystko w porządku. Na dnie powstaje beztlenowa warstwa gnijącego mułu, ale tuż pod powierzchnią panują tak jak przedtem warunki tlenowe. Natomiast płytki zbiornik z reguły wkrótce „zamienia się w ląd”, ponieważ wskutek podniesienia się dna jeziora od brzegów coraz silniej napierają trzciny, sitowie i inne rośliny przybrzeżne. Przykładów takich jezior znamy wiele.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *