Stoimy przed następującym wyborem: jeśli jako kryterium przyjmiemy właściwości dodatnie – z jednej strony, i ujemne – z drugiej, wtedy rozbijemy więzy pokrewieństwa między organizmami i oddzielimy np. Streptococcus lactis od Streptococcus pyogenes, aby połączyć go z Escherichia coli (ze względu na kwas mlekowy), albo zielenice z sinicami. Jeśli natomiast staniemy na pozycji systematyki rodzin i gatunków, wtedy rozproszymy producentów antybiotyków albo dostawców białek, a organizmy ściekowe rozrzucimy nie tylko pomiędzy różne rodziny, ale nawet przekroczymy granicę między pro- i eukariontami (tak samo będzie z organizmami foto- syntetyzującymi !).

Dotychczas punktem wyjścia naszych rozważań były właściwości, ale obecnie dla równowagi, dopuszczamy do głosu systematykę opartą na pokrewieństwie, nawet jeśli mikrobiolodzy są zdania, że nie istnieje jeszcze żadna zadowalająca systematyka drobnoustrojów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *