Obok środków do prania, drugim czynnikiem przyczyniającym się do zamierania zbiorników wodnych są środki ochrony roślin. Z natury rzeczy powinny one być trujące dla szkodników roślin. Jak bardzo ich potrzebujemy, wynika już z faktu, że ok. 1 /4 rocznej światowej produkcji jarzyn i zbóż ulega zniszczeniu przez szkodniki. Niestety, niektóre biocydy są szkodliwe także dla ludzi i zwierząt, a nawet tak trujące, że zabijają bakterie i wtedy ustaje cała praca oczyszczalni. Wiele z nich odznacza się taką trwałością, że bakterie nie mogą ich rozłożyć i biocydy nie zmienione opuszczają oczyszczalnię. Jeśli jednak mamy do czynienia z biocydami możliwymi do rozłożenia (insektycydami albo fungicydami), to stwierdzamy, że zawierają one fosfor, azot lub siarkę, albo wszystkie te trzy pierwiastki łącznie. Na skutek tego przy biologicznej mineralizacji! znów powstają fosforany, azotany i siarczany, czyli dodatkowa dawka eutrofizująca wody.

Jednym z najważniejszych zadań mikrobiologii i biotechniki jest przeprowadzenie na wielką skalę programu badań nad naturalnymi środkami ochrony roślin, które mogą być rozkładane przez bakterie, a podczas mineralizacji dostarczają możliwie jak najmniej fosforanów, azotanów i siarczanów. Pod tym względem Japonia znacznie wyprzedziła kraje Europy.

Drugim czynnikiem o dość dużym znaczeniu są organiczne zanieczyszczenia ścieków. Tak np. białko – podstawowy składnik wszystkich żywych komórek i ważny składnik pokarmu, kwasy nukleinowe i wiele innych zawsze zawierają azot, fosfor i (albo) siarkę, a podczas ich mineralizacji powstają zawsze azotany, fosforany i siarczany. Widać stąd, że nawet dobrze oczyszczone ścieki przyczyniają się do eutro- fizacji wód.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *