Kategorie
Partnerzy Strony
Partnerzy Strony

Od czasu tego odkrycia rewelacyjny enzym, który zachwiał uświęconym dogmatem o przenoszeniu informacji tylko w jednym kierunku, stał się bardzo pospolity, tak pospolity, że nazwano go po prostu rewertazą (= enzym odwracający). Nikt się tym jednak nie zadowolił. Ponieważ kod genetyczny jest uniwersalny dla wszystkich orga-nizmów, „wisiało w powietrzu”, żeby rewertazie wirusowej pewnego dnia podsunąć inny RNA, np. mRNA z komórek królika, w nadziei, że mogłaby ona nie „spostrzec” pomyłki i spolimeryzowałaby z tego DNA królika, a więc geny królika.

Spiegelman i współpracownicy rzeczywiście pobrali „matrycę” od królików, myszy, a także z komórek ludzkich i dostarczyli jej rewertazę. Matryca ta pochodziła z łatwo dostępnych retikulocytów, które są młodymi formami erytrocytów, czyli czerwonych ciałek krwi. Niosą one informację genetyczną na temat czerwonego barwnika krwi, czyli hemoglobiny, która ze swej strony składa się z komponenty białkowej, czyli globiny, oraz komponenty barwnikowej, czyli hemu. Gdy młodociane erytrocyty zaczynają dojrzewać, wytwarzają według instrukcji przekazanej przez odpowiednie geny lub odcinki genów mRNA dla hemu i mRNA dla globiny. Ten ostatni ekstrahuje się, oczyszcza i w odpowiednich warunkach wraz ze wszystkimi wymaganymi materiałami budulcowymi dostarcza rewertazie wirusowej. Produkt rewertazy uzyskany po inkubacji był ilościowo niewielki, ale jakościowo niczym nie różnił się od prawdziwego genu (przynajmniej o tyle, o ile można było stwierdzić na podstawie danych fizykochemicznych). Baltimore i jego współpracownicy eksperymentowali również z mRNA pochodzącym z retikulocytów królika i rewertazą wirusową i osiągnęli takie same pozytywne wyniki.

Czy rzeczywiście więc otrzymano sztucznie ludzkie geny? Na pewno nie otrzy-mano jeszcze kompletnego genu hemoglobiny, ale była już jego komponenta glo- binowa. Nie udowodniono jeszcze, czy działa ona jako punkt sterujący dla nowego mRNA globiny. Nie wiadomo jeszcze, czy i kiedy będzie można przenieść ją z pro-bówki do komórki ludzkiej (może za pośrednictwem transdukcji ?), czy i kiedy będzie można wymienić ją w miejsce uszkodzonego odcinka globiny. Będzie to chyba tylko kwestią czasu. Czy wobec tego obawa przed sztucznymi ludzkimi genami jest uza-sadniona? I tak, i nie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *