Kategorie
Partnerzy Strony
Partnerzy Strony

Jednakże nie ilość wody jest tu tak bardzo decydująca. Jeśli ktoś w upalny dzień bierze’tusz cztery czy pięć razy, to produkuje stosunkowo czyste ścieki. Ważniejszy jest stopień zanieczyszczenia, zawartość związków organicznych, odchodów, odpadków domowych i kuchennych, resztek pokarmów, tłuszczy,- węglowodanów, białek itp. Tych ostatnich np. ze zmywania naczyń kuchennych jest znaczna ilość, jeśli się mówi o oczyszczaniu ścieków, tzn. że trzeba usunąć wszystkie te związki. Usunięcie w tym przypadku to nic innego jak mikrobiologiczna mineralizacja, podczas której drobnoustroje muszą rozłożyć związki organiczne do CO», H.,0, NH| lub NO:, i H.,S lub S04. Nie oznacza to oczywiście 100-procentowego rozkładu niewielka pozostałość związków organicznych w wodzie jest zupełnie dopuszczalna. Zakłada się, że wszystkie zanieczyszczenia zostaną rozłożone oksydatywnie, tzn. w obecności i przy użyciu tlenu.

Zamiast mówić o ilości zanieczyszczeń, charakteryzuje się ścieki według ilości tlenu, jakiej potrzebują bakterie, aby rozłożyć ok. 95% wszystkich zanieczyszczeń, jest to tzw. „biologiczne zapotrzebowanie tlenu”, wyrażane w miligramach tlenu na 1 litr ścieków. Obecne zapotrzebowanie na tlen do zmineralizowania zanieczyszczeń wynosi w RFN od 40 do 80 g na jednego mieszkańca dziennie. Jest to zbyt dużo, aby można było nie przerobione ścieki odprowadzać do rzek i jezior, a tymczasem jeszcze dzisiaj do oczyszczalni odprowadza się ścieki tylko od 37% mieszkańców RFN.

Przed epoką industrializacji sprawa nie przedstawiała żadnego problemu. Było o wiele mniej ludności, ilość ścieków przypadających na jednego mieszkańca była mniejsza, a same ścieki były mniej zanieczyszczone, toteż można je było bez zastrzeżeń odprowadzać do kanałów. Zaledwie kilkaset metrów poniżej miejsca odprowadzenia do rzeki, dzięki intensywnej, tlenowej przemianie materii bakterii ściekowych, woda była już znów tak czysta, że można ją było nawet pić. Niestety, te czasy dawno >. już minęły. Jeszcze w‘ 1892r. mieszkańcy Hamburga wierzyli, że można spokojnie pić wodę z Łaby i rzeki Alster 8605 z nich przypłaciło to życiem. Woda tych rzek nie była już czysta i z powodu zbyt wysokiej zawartości nie rozłożonych związków stała się wylęgarnią wszelkich możliwych szkodliwych drobnoustrojów, w tej liczbie także bakterii cholery.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *