Kategorie
Partnerzy Strony
Partnerzy Strony

Jedną z najstarszych metod jest tzw. nawadnianie. Wielkie miasta, jak Berlin czy Paryż, jeszcze obecnie to praktykują, ponieważ jest to (względnie było) tanie, wymaga niewielkiego nakładu na urządzenia techniczne, a dodatkowo pozwala uzyskać jeszcze płody rolne. Ścieki odprowadza się na pola nawadniane, gdzie część ich wyparowuje, a część wsiąka, przy czym mniej lub bardziej oczyszczają je bakterie ściekowe i glebowe potem „filtrują się” przez glebę, aż w końcu dostają się do głęboko założonych drenów i wreszcie odprowadzane są do zbiorników wodnych (rzeka, kanał). Stały dopływ związków- organicznych oraz bakteryjna produkcja azotanów i siarczanów zapewniają nawożenie pól – można z nich zbierać znaczne ilości jarzyn itp.

Wbrew powszechnym mniemaniom pola nawadniane funkcjonują również przy ostrym mrozie! Ścieki mają temperaturę 5-8°C (czasem nawet wyższą) i nie zamarzają. Równocześnie bakteryjna przemiana materii, przy której powstaje nie tak mało ciepła, zapewnia znaczne ogrzanie gleby. Metoda ta ma także liczne ujemne skutki: Jednym z nich są przykre wrażenia węchowe, o czym wie każdy, kto mieszka w pobliżu obszaru nawadnianego. Jeszcze gorsze jest to, że zajmują znaczną powierzchnię tak cennych dziś gruntów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *