Kategorie
Partnerzy Strony
Partnerzy Strony

Podane tu ilości fosforanów przechodzą nie zmienione przez organizm ludzki i w całości dostają się do ścieków eutrofizując je jeszcze przed biologiczną mineralizacją.

– 4. Rzemiosło i przemysł zrzucają do rzek całe tony związków mineralnych. – 5. Rolnictwo również przyczynia się do eutrofizacji. W okresie średniowiecznej gospodarki trójpolowej azotany i fosforany były związkami deficytowymi z takich pól nic nie spływało do rzek. Dzisiaj nawozi się pola azotanami, fosforanami itp., i to dość często zgodnie z zasadą „duże wkłady – duże zyski”. Nadwyżki są wypłukiwane przez deszcz i odnajdujemy je zarówno w rzekach, jak i w jeziorach, nie’raz nawet już w wodach gruntowych. Dalszą część wnosi rolnictwo ze środkami ochrony roślin. Nieraz zawierają one fosforany, i to bardzo często tak trujące, że niszczą nawet bakterie. Wprawdzie terminarz opryskiwań podkreśla, że nie wolno spryskiwać roślin w ciągu określonej liczby dni przed przewidzianym terminem zbiorów, ale nie zawsze jest to przestrzegane, często liczy się na to, że deszcz w tym czasie je zmyje. W tym przypadku owoce i jarzyny nadają się od biedy do konsumpcji, ale trucizna trafia do deszczówki. Jeśli doliczymy jeszcze do tego te olbrzymie ilości fosforanów, które wraz ze ściekami (również oczyszczonymi) wnoszą gospodarstwa domowe, zakłady rzemieślnicze i przemysłowe, wtedy stanie się oczywiste, że nie znajdziemy już wód oligotroficznych, nawet w strumieniach i jeziorach górskich.

Nie możemy zadowolić się stwierdzeniem, że eutroficzne wody odpłyną, ponieważ to, co przypłynie potem, będzie równie bogate, jeśli nie jeszcze bogatsze w związki mineralne, a ostatecznie wszystko ląduje w oceanach i z nich już nic nie może odpłynąć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *