Kategorie
Partnerzy Strony
Partnerzy Strony

Badania szły jednak swoją drogą. John Tyler Bonner, obecnie profesor biologii uniwersytetu w Princeton, zaczął w 1947 r. eksperymentować z Dictyostelium diseoi- deum, szukając nie tyle „boga ameb”, ile materialnego podłoża zachodzących w nich procesów życiowych. Genetyka biochemiczna mogła już wówczas pochwalić się pierwszymi osiągnięciami, wykazała, że gen, ów tak tajemniczo przedstawiający się zawiązek cech dziedzicznych, pomaga produkować konkretne enzymy. Wobec tego Bonner zaczął poszukiwać substancji, która skłania ameby do „społecznego” zacho-wania się, i substancję taką udało mu się uzyskać. Jeśli w jakimś konkretnym miejscu podłoża domiesza się ameby gotowe do agregacji, to inne podążają zaraz w kierunku tego miejsca (co prawda, tylko przez krótki czas). Początkowo uczony nie umiał podać składu chemicznego tego związku, ale nazwę dla niego już miał: akrazyna (ponieważ jest charakterystyczna dla Acrasiales).

Poszukiwania akrazyny szły też fałszywymi tropami. I tak w sławnym na cały świat National Institute of Health w Bethesda wykryto, że mocz kobiet ciężarnych zawiera związek, który wykazuje taką samą działalność jak akrazyna i także po-budza ameby do skupiania się. Później związek ten zidentyfikowano jako jeden z hormonów płciowych (a więc związek sterydowy), jeden z tych, które już poznaliśmy z prac nad kortyzonem. Wydawało się to zrozumiałe, bo przecież zoolodzy wiedzą już od wielu lat, że wczesny rozwój zarodków inicjuje działanie sterydów, ograniczone do określonego miejsca. Później stało się jasne, że same sterydy nie są substancją indukującą, tylko kierują, względnie wpływają na powstawanie substancji indukują-cych. Dzisiaj wiemy już, jaki jest skład akrazyny. „Bogiem ameb” jest cAMP nazwa pochodzi z języka angielskiego i stanowi skrót słów: cykliczny adenozynomono- fosforan.

Zatrzymajmy się jednak najpierw przy niecyklicznym AMP. Jest on biologom dobrze znany jako wręcz uniwersalny składnik komórki, złożony z adenozyny (ade-nina plus ryboza) oraz jednej reszty kwasu fosforowego. W tej postaci występuje on w kwasie nukleinowym (RNA) i w niektórych koenzymach. Jeśli dojdzie do tego jeszcze jedna reszta kwasu fosforowego, powstaje ADP, czyli adenozynodwufosforan, a przy trzeciej reszcie kwasu fosforowego powstaje ATP, czyli adenozynotrójfosforan, związek niezwykle bogaty w energię chemiczną. Wszystkie komórki gromadzą swą energię w ATP, toteż znaleźć można go wszędzie. W cyklicznym AMP, jak widać na ilustracji poniżej, reszta kwasu fosforowego łączy się nie tylko z 5′ atomem węgla rybozy, ale także z jej 3’atomcm węgla, w związku z czym powstaje nowy pierścień i poprawnie możemy napisać 3’5′-cAMP.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *