Hodowle standardowe mają jedną złą stronę: nikt nie może gwarantować, że określony szczep przedstawia się w hodowli dokładnie tak samo jak w swoim naturalnym środowisku, z którego go wyizolowano (niekiedy przed dziesiątkami lat!).

O niektórych nawet wiemy, że na sztucznych pożywkach wyglądają całkiem inaczej, ale biotechnikowi niezbyt to przeszkadza. Chodzi mu o poznanie tych właściwości, które organizm ujawnia w warunkach hodowlanych, w pojemnikach fermentacyjnych itp. W tym celu bada więc określone biotopy, np. próchnicę albo ścieki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *