Kategorie
Partnerzy Strony
Partnerzy Strony

Nie wszystkie fagi zachowują się w ten sposób. Wiele wśród nich jest „umiarko-wanych” i dlatego nazywamy je łagodnymi. Łagodne fagi mogą zawrzeć z zaatakowaną komórką coś w rodzaju zawieszenia broni. Pozostają wtedy w komórce, nie wyrządzając jej szkody, i namnażają się tylko o tyle, o ile mnożą się same komórki bakteryjne. Dokładniej, komórka bakteryjna nie rozróżnia między genami bakteryjnymi a genami faga i przed każdym podziałem podwaja oba rodzaje genów, aby przekazać je obu potomnym komórkom. Jak to jest możliwe? Istnieją dwa sposoby: albo genom faga zostaje wymieniony na fragment genomu bakterii, albo zostaje dodany do genomu bakterii, który w tym przypadku jest dłuższy o kawałek (bardzo mały) genomu faga, nic więc dziwnego, że komórka bakteryjna reduplikuje go na całej jego długości.

Potrzebujemy tu kilku nowych określeń. Zintegrowany w ten sposób genom faga (łagodnego) nazywamy profagiem, a bakteria zawierająca go nazywa się lizoge- nem. Lizogen jednak znaczy „wywołujący lizę”, co wskazuje, że zawieszenie broni między bakterią a fagiem nie musi być trwałe. I rzeczywiście, istnieją przypadki, że profag spontanicznie opuszcza genom bakterii, stając się od nowa fagiem zjadliwym, i rozpuszcza zaatakowaną komórkę. To samo można także wywołać ekspery-mentalnie, np. przez naświetlenie promieniami nadfioletowymi jest to indukcja lizy.

Zdarza się przy tym często, że profag oddziela się nie dokładnie na swej pier-wotnej granicy. Wtedy na jednym końcu indukowanego faga wisi kawałeczek genomu bakteryjnego, podczas gdy po drugiej stronie brakuje mu kawałka własnego genomu, który pozostał w genomie bakterii. Całkowita długość genomu faga pozostaje mniej więcej taka sama. Dla faga może to być tylko uszczerbkiem: na jednym końcu zyskuje wprawdzie gen bakteryjny, np. „gen przemiany materii”, ale przy jego pomocy nie może on zupełnie nic zdziałać, ponieważ nie ma i nie potrzebuje własnej przemiany materii. Na drugim końcu natomiast brakuje mu jednego albo więcej własnych genów, np. genów morfopoezy od A do H. Bakteriofag został więc uszkodzony. Jeśli to uszkodzenie sięga tak daleko, że fag nie może wytworzyć np. normalnego kapsydu i nie jest w stanie zakażać komórki, to przestaje być interesujący dla naszych celów. Co innego takie uszkodzone fagi, które mają jeszcze zdolność zakażania, a zatem mogą atakować nowe komórki. Jeśli złączą się one znów jako fagi z genomami innych bakterii, to wzbogacą je o „transdukowane” geny przeniesione z poprzedniej komórki bakteryjnej, a to może być korzystne dla komórki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *